Jak dobrać kokpit do jazdy w kasku integralnym i ochraniaczu karku zmiana perspektywy i balansu

0
74
Rate this post

Z tego artykuły dowiesz się:

Jak kask integralny i ochraniacz karku zmieniają pozycję na rowerze

Ograniczenia ruchu i pola widzenia w kasku integralnym

Kask integralny i ochraniacz karku fizycznie ograniczają zakres ruchu szyi i głowy. W lekkim kasku trailowym możesz naturalnie unieść podbródek, mocno zgiąć szyję do przodu lub odchylić ją do tyłu, a także szeroko rozglądać się na boki. Po założeniu kasku fullface i neck brace ten zakres wyraźnie się kurczy. Głowa przestaje być „wolnym czujnikiem”, a staje się elementem sztywnego układu z tułowiem.

Najmocniej odczuwalne jest ograniczenie skłonu głowy w dół i odchylenia do tyłu. Przy zbyt niskim kokpicie, na stromym zjeździe musisz mocno unieść oczy i odgiąć kark, żeby widzieć dalej niż metr przed kołem. Przy zbyt niskiej pozycji siedzącej lub stojącej możesz wręcz patrzeć w górną krawędź gogli lub w daszek, zamiast w trasę. Z kolei przy przesadnie wyprostowanej pozycji z wysokim kokpitem możesz mieć problem z odpowiednim zgięciem szyi do przodu – neck brace zatrzyma kask, zanim przyjmiesz klasyczną pozycję „atak” znaną z jazdy bez ochraniacza.

Zmienia się też pole widzenia peryferyjnego. Gruba ramka gogli i boczne części kasku lekko zawężają kąt widzenia w poziomie i pionie. Im bardziej zgięta pozycja, tym większa szansa, że twój „naturalny” kierunek patrzenia trafi w ziemię przed przednim kołem. Dlatego przy jeździe w kasku integralnym często potrzebujesz delikatnie wyższej pozycji kokpitu i minimalnego przesunięcia ciała do przodu, żeby linia wzroku padła kilka metrów w przód, a nie tuż pod rower.

Przy wyższych prędkościach kask integralny działa jak mały żagiel. Opór powietrza na szczęce i daszku dociąża szyję i wpływa na to, jak ustawiasz głowę. Jeżeli kokpit jest zbyt niski, opór powietrza będzie ciągnął głowę w dół, jeszcze mocniej zamykając pole widzenia. Jeżeli kokpit jest zbyt wysoki, wiatr będzie próbował odchylić kask do tyłu, co z kolei napina przód szyi i mięśnie podpotyliczne.

Inna praca karku, barków i tułowia z neck brace

Ochraniacz karku przenosi część sił z głowy i kasku na barki i klatkę piersiową. Znika swoboda „dorzucenia” głową w ostatniej fazie wybicia czy lądowania. Zamiast tego większą robotę robią biodra, kolana i barki. W praktyce oznacza to, że kokpit musi dawać stabilne, przewidywalne podparcie w okolicy barków, a ręce nie mogą pracować na skrajnym wyproście lub głębokim zgięciu.

W kasku integralnym i neck brace większość osób naturalnie cofa tułów i ustawia barki bardziej nad tylnym kołem. Dzieje się to z kilku powodów:

  • instynktownie „uciekasz” głową od kierownicy, bo czujesz większy gabaryt kasku,
  • neck brace ogranicza pochylenie głowy, więc żeby zachować wzrok skierowany na trasę, kompensujesz to wyprostowaniem tułowia,
  • zbroja i ochraniacze na klatkę/barki tworzą grubszy „pakiet” między tobą a kierownicą, więc w tej samej pozycji na rowerze czujesz się jakby ciało było bliżej kokpitu, co prowokuje odruchowe odsunięcie.

Przesunięcie barków do tyłu zmienia środek ciężkości całego układu rower–rider. Przód roweru robi się lżejszy, tylne koło mocniej dociążone. Na stromych odcinkach może to dawać wrażenie większego bezpieczeństwa (mniejsze ryzyko „lotu przez kierę”), ale kosztem przyczepności przedniego koła i precyzji sterowania.

Jeżeli kokpit jest ustawiony „po staremu”, pod lekką jazdę w kasku trailowym, w zbroi często wylądujesz w pozycji z mocno wyprostowanymi rękami, co przenosi siły z nierówności na łokcie i barki, a odciąża nogi. Rower zaczyna „pływać” przodem, a każda korekta toru jazdy wymaga większego ruchu ciałem. To pierwszy sygnał, że konfigurac